1000 dni na Tookapic.com

Zaczynając projekt 21.11.2015 roku nie przypuszczałam, ze zostanę tu tak długo i tak jak wielu innych użytkowników uzależnię się od codziennego fotografowania.

Pstrykam od podstawówki. Za drugą dorosłą pensję w 1992 roku kupiłam „małpkę” Fujifilm. Później fotografowałam głównie w czasie naszych wspólnych z mężem podróży. Często słyszałam, „.. Magda, ale piękne zdjęcia!”. Wiedziałam, że kadry są ciekawe, ale wciąż zawodziła technika. O Tookapic powiedział mi mój Jacek. Potem zobaczyłam zdjęcia Pawła Kadysza, założyciela serwisu, na głównej stronie gazeta.pl i opadła mi szczęka. Dla mnie cykl codziennego życia Dartha Vadera był krótko mówiąc genialny (do zobaczenia tu). Zarejestrowałam się w serwisie, bo chciałam robić lepsze zdjęcia i potrzebowałam odskoczni od trudnej w tym czasie codzienności. W szufladzie miałam lustrzankę Canon z całkiem przyzwoitymi obiektywami. Uznałam jednak, że  lekki Olympus PEN będzie zdecydowanie wygodniejszy do codziennego noszenia aparatu. Gdy zrobiłam pierwsze zdjęcie do projektu, okazało się, że datownik w aparacie wskazuje czas japoński. To był po prostu czasu jego zakupu podczas urlopu w Tokyo. W związku z tym w momencie uploadu zdjęcia wyszło trochę zamieszania. Chciałam rozpocząć projekt dzisiaj ze zdjęciem z jutra, a przecież w projekcie 365 chodzi o to, aby dokumentować jednym zdjęciem każdy dzień. I tak przez cały rok. Teraz zawsze pamiętam, by przy podróży ze sporą różnicą czasową, zmienić godzinę w aparacie. Wtedy mam pewność, że nie spóźnię się z fotografowaniem konkretnego dnia.

Pierwsze 3 tygodnie  projektu bardzo mi się dłużyły. Moja galeria przyrastała tak powoli! Pocieszeniem było przeglądanie profili innych użytkowników, co dawało mi motywację i inspiracje. W styczniu już wiedziałam, że uda mi się projekt skończyć. Wciągnęłam się. Połknęłam bakcyla. Uzależniłam się. Było łatwiej, bo wokół mnie były setki takich „wariatów” na świecie. Z całkiem sporą ilością z nich udało mi się już spotkać na żywo. Kilka osób przyszło zapozować do mojego rocznicowego zdjęcia, bo przecież fotografia nr 365 a potem 730, 1095 czy 1460 to wielkie święto. Pojechałam też na niecałe 24 godziny do Białegostoku świętować 3 urodziny najbardziej pozytywnego miejsca w internecie jakim jest Tookapic.com. A najbardziej zwariowanym spotkaniem było 50 minut na Dworcu Centralnym z fotografem ze Szwajcarii, który zmieniał pociągi w czasie krótkiego pobytu w Polsce, a ja byłam akurat w pobliżu.

Galeria do tego tekstu została stworzona przez wspaniałych artystów, których poznałam dzięki Tookapic.com. Poprosiłam ich o wybranie jednego w ich ocenie najciekawszego mojego zdjęcia.

Ladies first:

13.02.2017

Ewa Kudłaty autorka bloga życie w pełnym kolorze na Tookapic od ponad 2 lat (profil tutaj)  prowadzi bardzo kolorowy i pozytywny projekt, uwielbiam jej czyste kadry. Nawet gdy nie ma czasu na spacer z aparatem, łapie smartphonem ciekawe foty. Dziękuję Ewa za wskazanie tej fotografii, która w Twojej ocenie zachwyca kadrem i przeraża rzeczywistością 

13.05.2017

Katrina Yu opowiada historie poprzez swoje prace. Artystka wypracowała swój unikatowy styl, fotografuje głównie siebie i komponuje je w magiczne obrazy za pomocą photoshopa, profil Katriny na Tookapic. Zachęcam do śledzenia jej profilu na Instagramie, gdzie publikuje najnowsze prace tu Katrina wskazała zdjęcie z początku mojej fascynacji turkusowym kolorem, bo uznała, że był to punkt zwrotny w moim stylu – mininalistyczne kadry w odcieniu cyjanu.

12.07.2018

Gdybym jeszcze kiedyś brała ślub, to wzięłabym w Izraelu. Wtedy poprosiłabym Gogi’ego Golzmana profil na Tookapic o uwiecznienie tej chwil. Uwielbiam jego styl, myślę, że podświadomie inspiruję się jego fotografiami. Jestem zaszczycona, że popatrzył na mój projekt i uznał, że ta fota jest niesamowita. Ponadto dodał, że mam świetnie spojrzenie i dobrałam doskonałe kolory no i że w ogóle architektura to mój mocny punkt.

19.10.2017

Projekt Ian’a Prince do zobaczenia tu obserwuję od początku i nadal jest w czołówce moich ulubionych użytkowników Tookapic.  Tutaj nie ma mowy o podświadomej inspiracji, jest ona bardzo wyraźna. Ian zaraził mnie minimalistycznym podejściem do architektury i symetrią. Dlaczego to zdjęcie? Z Ian poznaliśmy się na dworcu w Warszawie, może nawet na tym samym peronie, ale kilka miesięcy później. Uznał po za tym, że pomimo ciężkiego dnia jaki miałam, a wynikał z opisu pod zdjęciem, stworzyłam ciekawą kompozycję pięknych linii i kolorów.

5.04.2016

Moja miłość do Japonii przełożyła się na wielką sympatię do projektu Satoshi’ego do zobaczenia tu . Komentujemy swoje zdjęcia. Ujmują mnie jego fotografie z Tokyo, bo przypominają mi jak bardzo fascynuje mnie to miasto i kraj. Zdjęcie wskazane przez Satoshi’ego jest najstarsze ze wszystkich wybranych i niezmiernie cieszy mnie ten wybór, bo to wspomnienie fantastycznych wakacji. Satoshi przywołał zdjęcia wybrane również przez Katrinę oraz Pawła i Artura, pochodzące z serii turkusowej.

24.05.2017

Artur projekt zaczął 3 tygodnie przede mną, ale ciągle nie mogę go dogonić. Lubię w jego zdjęciach humor, symetrię, minimalizm, kreatywność. A tak w ogóle to bardzo polubiłam Artura jako osobę, bo parę razy udało się nam spotkać. Jestem ciekawa jego opinii o moich zdjęciach i bardzo mnie cieszy, jak coś wpadnie mu w oko. W komentarzu do zdjęcia, które wybrał, napisał że jest „świetne po stokroć” i gdy poprosiłam go ostatnio o wybór jednego, przyznał, że dalej tak uważa. Kojarzy mu się z plakatem do filmu. Świetnym po stokroć plakatem. Uznał, że jest to jedno z 3 najlepszych zdjęć na Tookapic’u, z czym nie będę polemizowała, ale pękam z dumy, że tak uważa.

Last but not least.

Paweł Kadysz jego profil. Galeria zdjęć z Tookapic nie byłaby pełna, gdybym nie poprosiła „ojca-założyciela” serwisu o wybranie jednego ulubionego. Wybór Pawła trochę mnie zdziwił, bo kilka moich zdjęć jako moderator serwisu dodał do zdjęć wyróżnionych i raczej spośród nich spodziewałam się wyboru. A jednk nie, wybrał minimalistyczne zdjęcie, to samo co Artur i to które wskazał również Satoshi i Katrina. W sumie nie powinnam się dziwić, bo Paweł jest prekursorem minimalizmu na Tookapic i lubi takie kadry jak ten. Potrafi skomponować świetną fotkę z 5 frytek ustawionych na sztorc na białym tle.

Dzięki Paweł za Tookapic, rozkwitłam tu artystycznie.

Wielkie podziękowania dla Jacka, który już 1000 dni znosi dzielnie moją pożerającą czas pasję. Oto jego nagroda, znalazł sie w gronie wspaniałych artystów kuratorów tej galerii – fotografia z naszego wypadu na Islandię.

25.05.2016
4 replies on “ 1000 dni na Tookapic.com ”
  1. Wow, naprawdę świetnie było przeczytać coś takiego! Super pomysł na wpis, z wybieraniem ulubionych zdjęć. Bardzo serdecznie gratuluję tysiąca i życzę kolejnych! A zdjęcia Twoje uwielbiam!

  2. Magda, niezmiernie mi miło być gościem na Twoim blogu. Nie mam też wątpliwości, że jeśli ktoś tu zaglądanie to już zawsze będzie powracał, tak jak ja, gdy za każdym razem rozpoczynam oglądanie zdjęć na Tookapic od Twoich kadrów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *